2017-10-11
HOME

10 pytań do Patrycji Cierockiej-Szumichory, projektantki marki Patrizia Aryton

W ramach naszego cyklu „10 pytań do…” dziś prezentujemy krótki wywiad z Patrycją Cierocką-Szumichorą.

Jak wspominasz swoje pierwsze spotkanie z modą?

Pierwsza myśl, która pojawia się w głowie, to wizyta w fabryce tkanin. Miałam wtedy 5 lat, a do fabryk nie mogły wchodzić dzieci. Musiałam się schować na tylnym siedzeniu samochodu, żebyśmy mogli wjechać do środka i obejrzeć tkaniny. Kolejny kadr: siedzimy już w środku i przysłuchuję się, jak technicy opowiadają o prezentowanych tkaninach.

 

Kto lub co jest dla ciebie największą inspiracją?

Na pewno mama. Za konsekwentny styl i wytrwałość w realizacji celów.
Minimalizm, funkcjonalność czy ekstrawagancja?
Funkcjonalność.

 

Co jest najważniejsze, kiedy pracuje się nad nową kolekcją?

Tkanina. Świetny projekt o doskonałej konstrukcji może wyjść okrutnie słabo w źle dobranej tkaninie. I odwrotnie. Nawet tkanina nie najwyższych lotów – o ile projekt zostanie doskonale dobrany do jej charakteru – może wyglądać przyzwoicie.

 

Jaki jest przepis na sukces?

Podejmując się jakiegoś nowego projektu, nie można dopuszczać myśli, że mógłby się nie powieść. A potem trzeba bardzo intensywnie pracować, z pełną akceptacją poświęcenia, którego wymaga.

 

Twoje ulubione miejsce do pracy?

Najbardziej lubię pracować w naszym gdańskim studio. W ciągu dnia widać z okna morze, a wieczorem roztacza się piękny widok na miasto.

 

Najgorszy trend, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego?

Nie lubię trendów zbyt teatralnych, przeskalowanych. O ile mankiet z norek jest bardzo luksusowym uzupełnieniem płaszcza, o tyle żółte futro w mojej opinii nie jest ani użyteczne, ani estetyczne.

 

Klasyki, bez których nie możesz funkcjonować?

Camelowa dyplomatka. Wiosną noszę ją do t-shirta, zimą do camelowego golfu.

 

Najtrudniejszy moment w prowadzeniu własnej marki?

Niemyślenie o marce. Szczególnie gdy chcemy spędzić czas z rodziną.

 

Jeśli nie projektowanie to…

Praca z tkaninami, fakturami, kolorami jest mi tak bliska, że projektowanie odzieży mogłabym zamienić tylko na… projektowanie wnętrz.

zamknij